Michael
Snowdon.
27
lat i bałagan w sercu; fotograf-amator
i żyjący na spadku; artysta
i rozerwana dusza
Jem
za dużo lub się głodzę.
Śpię
przez czternaście godzin lub przeżywam nieprzespane noce.
Zakochuję
się z wielkim trudem lub nienawidzę z pasją.
Nie
wiem co to szarość. Nigdy nie wiedziałem.



[Jeśli chcesz ze mną wątek (na pewno chcesz), to musisz sobie znaleźć Kosmę wśród rzeszy postów. Powodzenia.
OdpowiedzUsuńMoże pomóc malować na suficie?]
Marcus Grant
[Ty spryciarzu. Będziesz zaczynać. Tylko przydałoby się dobre powiązanie i muszą się znać, bo przecież Kosmyk to Kosmyk i z obcym człowiekiem nie będzie malował sufitu.
OdpowiedzUsuńJakieś pomysły?
Bo mnie przychodzi do głowy tylko banał w stylu, że Michael biegał sobie z aparatem i złapał gdzieś skupionego na szkicowniku Kosmę. Najpierw pstryknął mu zdjęcie, a później zainteresował się tym, co tam sobie bazgrolił, no i później jakoś ta znajomość już poszła. A teraz ugruntują swoje relacje wspólnym malowaniem.]
M. Grant
[Pewnie zaczął kląć po polsku, bo jakoś się do tego przyzwyczaił. I nie jęcz, myślenie wychodzi Ci dobrze, więc w spokoju mogę pozostać okrutnym człowiekiem.
OdpowiedzUsuńI tak zaczynasz.]
M. Grant
[o! lubię bardzo:D cóż za odmiana.]
OdpowiedzUsuńSatine
[Cichy i uroczy? Zależy u kogo. :>
OdpowiedzUsuńAle witam, witam.]
Nixon
[mhm, dziękuję. a tu cicho i pusto, Sebusia brakuje:D]
OdpowiedzUsuńSatine